Historia sukcesji gospodarczej- STOLMAR

Wszystko zaczęło się od zakładu stolarskiego. Potem była sukcesja gospodarcza. Nazwana lub nie. Zmiana pokoleniowa. Jedna? Może więcej. STOLMAR – historia sukcesji.

Nie wiem czy gdy pan Jan Jarczyński zakładał w 1905 roku zakład stolarski myślał o tym, że jego firma przetrwa wieki… Wiem natomiast, że solidnie się przygotował do tego kroku – praktykował w zakładzie swojego najstarszego brata. Ludwik Jarczyński, najstarszy brat Jana, prowadził stolarnię od 1892 roku.

Warsztat pana Jana przejął jego syn Kazimierz i prowadził go w latach 1946 – 1970. Zwracam uwagę na daty. Najpierw rok 1946 – bezpośrednio po II wojnie światowej. Jak był powojenny Swarzędz? Rozgrabionym przez Niemców. Georg Grundel – przedwojenny właściciel składnicy drewna, przejął stolarnię i tartak Franciszka Zawadzkiego.

Trochę historii (nie tylko firmy)

Powojenny Swarzędz musiał poradzić sobie także z inną rzeczywistością – miasto w czasie II wojny światowej miało być poddane germanizacji. Najokrutniejszą próbą były wysiedlenia Polaków do Generalnego Gubernatorstwa. Z kolei młodzież była masowo wysyłana na roboty do III Rzeszy. W takich realiach Kazimierz Jarczyński przejmował rodzinny majątek. I prowadził go przez ponad trzydzieści lat. Te lata to czas gospodarki centralnie planowanej, czas zwalczania własności prywatnej. Lata, kiedy prywatny przedsiębiorca był przez władze traktowany jak wróg i oszust. Nie tylko przecież władzy. Także socjalistycznego społeczeństwa.

Z drugiej zaś strony lata siedemdziesiąte to czas prosperity. Kraj odbudował się już częściowo po wojnie. W roku 1970 urząd I sekretarza KC PZPR objął Edward Gierek, który – przynajmniej początkowo cieszył się ogromnym zaufaniem społecznym. Mówiono wtedy o „polskim cudzie gospodarczym”. Rynek był chłonny. Dlatego firma, która wtedy produkowała głównie meblościanki na wysoki połysk, na brak klientów nie narzekała. Sprzedawało się praktycznie wszystko.

Wróćmy do historii (firmy)

W 1971 roku firmę przejął jedyny syn Kazimierza – Marian, który dzierżył ster do roku 2002. Wtedy też zmieniła ona nazwę na Wytwórnię Mebli Nowoczesnych. Sukcesor był dobrze przygotowany do fachu – w tamtych czasach niewyobrażalnym było, aby syn właściciela tak sprofilowanego przedsiębiorstwa, nie został … stolarzem. Pan Marian zdobył najpierw tytuł czeladnika, potem mistrza. Jak wspomina – kierował (faktycznie) firmą od 18 roku życia, gdyż jego ojciec chorował.

Pod marką STOLMAR firma działa od roku 2005. Obecnie, po kolejnej zmianie pokoleniowej.

11o lat historii. Niełatwej. Ale pięknej. Historii, która związana jest z rodziną, regionem, krajem. Inaczej się nie da. 110 lat to kilka pokoleń. To kilka okresów prosperity. I kilka kryzysów.

Firma może się pochwalić certyfikatem jakości „Najlepsze w Polsce”.

Na koniec pozwolę sobie przytoczyć myśl Joanny Bryndas, która stwierdziła, że historie firm rodzinnych są często równie pasjonujące, jak dzieje najznamienitszych rodów. Zgadzacie się z tą teorią?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *